piątek, 16 marca 2012

GLISS KUR vs. GLISS KUR

W związku z tym, że moje włosy są suche i zniszczone często używam różnych odżywek. Pokażę Wam moich dwóch ulubieńców ;)

Pierwszy z nich to eliksir z olejkiem pielęgnacyjnym do codziennego stosowania (po lewej). Niech nie zraża was fakt, że to olejek, bo WCALE nie przetłuszcza włosów! Ja, która zawsze wszystkiego ''nakładzie'' za dużo, bałam się, że moje włosy będą się szybko przetłuszczały. Ale nie! Ile byśmy tego nie użyli, włosy są takie jak przedtem, z tym wyjątkiem, że mają połysk, a końcówki z czasem regenerują się. Olejku używa się na końcówki włosów (wyciskamy 1-2 porcje na rękę, następnie wcieramy we włosy), które są bardzo podatne na zniszczenie. Dlatego też na opakowaniu jest wzmianka Bardzo zniszczone, suche włosy. 


Drugi z moich ulubieńców to ekspresowa odzywka regenerująca. Zaraz po umyciu włosów, spryskujemy je ową odżywką. Po wyschnięciu są lekkie, sypkie i błyszczące. Niestety nie na długo- i to jest jej minus. Dlatego jeśli ktoś myje włosy codziennie rano to jak najbardziej ją polecam! Dla tych co myją je co drugi dzień wieczorem, również! Ale efekt nie będzie, aż tak dobry ;)

Ogólna ocena? Pozytywna! Obie są bardzo dobre i jestem z nich zadowolona. Olejek mam dopiero pierwszy raz i jeszcze nie zużyłam. Pomimo, że jest w małym opakowaniu to wystarcza na dość długo ;) Natomiast odżywkę kupuję co jakiś czas, ponieważ moja mama też jej używa i znika w zaskakującym tempie! :D

xoxo


P.S. Przepraszam za jakość zdjęć, ale robione były wieczorem przy nocnej lampce.

ZAPRASZAM DO POPRZEDNIEGO POSTA  KLIK

2 komentarze:

Dziękuję za każdy komentarz ♥
Staram się rewanżować za każdy, więc nie pisz ''zapraszam do siebie'' itp., bo i tak Cię odwiedzę :)